1# Recenzja rakiet i akcesoriów - Astes pickleball
Przyszedł czas na pierwszą recenzję, a będzie ona dotyczyć firmy Astes. Nie jest to znana marka w Polsce i również w Europie dopiero zaczyna pojawiać się wśród zawodników. Promują się hasłem „sztuka, nauka i technologia rozwija sport”. Założycielami jest grupa artystów, architektów i inżynierów, którą połączyła miłość do pickleballa oraz jego potencjału do demokratyzacji aktywności fizycznej. Skontaktowali się ze mną z zapytaniem czy chciałabym przetestować ich sprzęt. Nie ukrywam, że design do mnie od razu przemówił, ale miałam obawy co do praktyczności rakiet. Niedługo później na turnieju, dzięki uprzejmości kolegi z Hiszpani, nadarzyła się okazja do przetestowania rakiety Astes i już po pierwszych uderzeniach stwierdziłam: „Okej, to jest to. Chcę poznać tą markę.”.
Pierwsze wrażenie
Pierwsze wrażenie ma ogromne znaczenie. Ocenę sprzętu zaczynamy już po uchyleniu kartonu, w który został zapakowany. Astes z pewnością ma tego świadomość i o ten element zadbał bardzo staranie. Naprawdę pozytywnie zaskoczył mnie ich sposób prezentacji i pakowania produktów. Po otworzeniu pudełka widzimy rakietę idealnie ułożoną w wypełniaczu z kompletem akcesoriów. Dbałość o sposób pakowania, a przy tym zachowany nowoczesny design sprawia, że człowiek czuje się dopieszczony i ma poczucie, że trzyma w rękach produkt premium.
Przetestowaliśmy dwa modele rakiet od firmy Astes. Pierwszy to ARTIST PRO 14mm. Jest to rakieta bardzo zgrabna i kobieca, najlżejsza rakieta profesjonalna jaką do tej pory mieliśmy okazję trzymać w ręku. Za plus musimy uznać jej zwinność pod siatką. Opływowy kształt i konstrukcja bez krawędzi sprawiają, że jest się szybkim na volleyach. Dobrze kontroluje się dropy, jednak odczuwalna jest mniejsza moc na singlowych, długich wymianach. Rakieta jest przystosowana pod dwuręczny backhand, ma długą rączkę. Posiada bardzo twardą, chropowatą mikroteksturowaną powłokę, dzięki której piłke doskonale „czuć” na rakiecie i łatwo nadaje się jej rotacji. W komplecie z rakietą jest owijka, pokrowiec, gumka oraz ochronna taśma na kant główki rakiety. Nie jest to rakieta dostoswana do naszego stylu gry, ale szybko znalazła swoją fankę. Powiedziałabym, że to model skierowany bardziej do kobiet oraz osób, których nadgarstki jeszcze nie przyzwyczaiły się do ciężaru rakiety lub po prostu graczy preferujących lżejsze rakiety. Koszt Artist Pro to 819 zł.
Przejdźmy do drugiego modelu – ARCHITECT PRO 16mm, który jest absolutnym przeciwieństwem Artist Pro. Rakieta o grubości 16mm, ciężka i wyważona na rączkę. Pierwsze odczucia w jednym zdaniu: jest bardzo „dzika”. Ma ogromną moc, jednak na początku ciężko odnaleźć w niej kontrole. Ten model rakiety nie wybacza błędów, uderzenia muszą być bezbłędne, nadgarstek dobrze ułożony inaczej piłka „wędruje w kosmos”. Zastosowano w nim powłokę PTFE, która jest mniej odczuwalna pod ręką, bardziej gładka. Co oznacza to w praktyce? W Architect Pro bardzo dobrze czuć topspin – na co uwagę zwracali od razu gracze tenisa, którym dała ją do przetestowania. W przypadku nadawania piłce rotacji ruchy muszą być pewne i dokładne. Do rakiety dołączona jest gumka, owijka i pokrowiec. Tutaj cena mnie nieco zaskoczyła.. koszt tego modelu to 600 zł. Uważam, że to niska cena jak na tak dobrze wykonaną rakietę. Przypadnie ona do gustu każdemu tenisiście i miłośnikowi ciężkich rakiet z mocą.
Flagowy element akcesoriów – okulary
Firma Astes posiada mocną ofertę okularów. Na ich stronie można znaleźć wiele modeli, dlatego zdecydowałam się je przetestować. I tutaj też mnie nie zawiedli. Nowoczesny design idzie w parze z funkcjonalnościom, a w komplecie otrzymuje się wiele przydatnych dodatków takich jak: twardy pokrowiec z karabinkiem, materiałowy pokrowiec, wymienne szkiełka (prócz tych w okularach jeszcze 2 komplety), ściereczki do mycia suche i mokre, nakładki na boczne ścianki, aby słońce nie oślepiało od boku oraz specjalna gumka, którą można zamontować na tył okularów, żeby nie spadały z głowy podczas gry. Okulary są naprawdę dobrze wykonane i bardzo wygodne. Dodatkowo zamówiłam również rękawki bo zachęciła mnie ich cena i są naprawdę w porządku tylko wymiarami zdecydowanie dedykowane mężczyzną. Trochę żałuje, że nie miałam możliwości przetestowania również piłek, ale chyba wkrótce skuszę się na ich zakup. W całej ofercie uważam, że brakuje jedynie torby/plecaka.
Nie może być tak kolorowo - transport
Minusem sprzętu Astes jest fakt, że musi dotrzeć do nas z Chin. Przy pierwszej dostawie obyło się bez żadnych komplikacji. Paczka dotarła na czas, zgodnie z informacjami umieszczonymi na stronie. Przewidywany czas dostawy według producenta to 3-5 dni roboczych i transport jest darmowy. Dzień przed dostawą otrzymałam maila z wysokością opłaty celnej i na drugi dzień mogliśmy już przetestować rakietę. Jednak przy drugiej dostawie już nie było tak kolorowo.. Urząd celny zapomniał wydać kurierowi paczkę i tak spędziła na magazynie kilka dni, póki się o nią nie upomniałam. Następnie musiałam złożyć reklamację z powodu źle naliczonych opłat celnych. Niestety możliwych wypadkowych na trasie Chiny – my jest dość sporo, więc trzeba się liczyć z nieoczekiwanymi przygodami.
Podsumowanie - czy warto wybrać sprzęt Astes?
Jestem pozytywnie zaskoczona marką Astes. Nie miałam wobec nich dużych nadziei i oczekiwań, a zaskoczyli mnie jakością sprzętu, profesjonalizmem oraz tym, że jako klient mogłam się poczuć dopieszczona. Czy po testach zdecydowałbym się na zakup ich sprzętu? Tak, postawiłabym na ARTIST PRO, ponieważ bardziej przypadł mi do gusty i z pewnością podczas treningów, meczów będą z chęcią sięgać po ten model, a latem wykorzystam okulary nie tylko na korcie 😊 Minusem są tematy związane z odprawą celną, jednak kto wie, może kiedyś Astes doczeka się swojego punktu również w Europie.
Z moich doświadczeń mogę z czystym sumienie polecić ich sprzęt. Myślę, że jest wart tego, aby poczekać dłużej na przesyłkę. Jeżeli jesteś zainteresowana/y to zapraszam na ich stronę –> Astes pickleball. Korzystając z kodu PICKLEBALLGO otrzymacie -10%.
